1
Lut
najdziwniejsze-gadzety-kreatywne

Najdziwniejsze gadżety kreatywne – inspiracje

Dziś porozmawiamy o najdziwniejszych gadżetach, jakie kiedykolwiek widzieliście. Które z nich zaliczylibyście do tej kategorii? Czym wyróżniają się gadżety z Waszej listy życzeń i co czyni je tak osobliwymi? Jakie jest Wasze podejście do gadżetów – czy warto nadążać za nowinkami technologicznymi czy lepiej dać sobie spokój? Co powoduje, że najdziwniejsze gadżety kreatywne zwracają na siebie uwagę na tyle, że wracamy z nimi do domu, choć w głębi duszy czujemy, że wcale ich nie potrzebujemy? Co sprawia, że odczuwamy natychmiastową chęć posiadania tych przedmiotów albo dyskwalifikujemy je już na starcie, zanim dokładnie zapoznamy się ze specyfikacją produktu? Na co najczęściej zwracamy uwagę: na użyteczność produktu, sposób prezentacji, zastosowanie w praktyce, cenę czy estetykę produktu i jego solidność? Co jest dla Was ważne, gdy wybieracie gadżety? 

10 najdziwniejszych gadzetów kreatywnych, o których trudno zapomnieć – ranking pełen inspiracji

Dumnie prezentują się na sklepowych półkach, wołając „Kup mnie!”, „Zabierz mnie do domu!”, „Jestem na wyprzedaży!”. W sieci możemy je dokładniej obejrzeć i porównać. Między nimi wytwarza się taka niewidzialna nić rywalizacji. Rywalizują codziennie o względy klientów, mniej lub bardziej wymagających. Niektóre z nich kuszą obniżonymi cenami, inne mają renomę i są uważane za sprawdzone produkty, dlatego generują największą sprzedaż, a jeszcze inne ciekawią swoją innością i sięgamy po nie, gdy mamy ochotę na nowość. Oto ranking 10 najdziwniejszych gadżetów kreatywnych.

1. Chumby – urządzenie, które pozwola być na bieżąco… nawet w nocy!

Chumby

Autor i źródło zdjęcia: John B. Carnett/Bonnier Corporation – Getty Images

Chumby to bezprzewodowe urządzenie, którego premiera miała miejsce 10 lat temu. Na pierwszy rzut oka przypomina zaawansowany budzik, który na bieżąco, czyli przez 24 godziny codziennie informuje o tym, co dzieje się w sieci. Doskonały dla osób, które naprawdę chcą być na bieżąco. Ta mała poduszka w śmiesznym kształcie przypominającym fasolę ze skórzanymi wstawkami jest wyposażona w dotykowy 3,5 calowy ekran LCD i służy do zdobywania wiedzy z cyfrowego świata, ale i zabawy. Kto chciałby mieć takie coś na swoim nocnym stoliku i otrzymywać głośne powiadomienia w nocy, rezygnując z najlepszych snów? 🙂 W pierwotnym założeniu dyrektorki kreatywnej Susan Kare, Chumby miał być urządzeniem, które po przebudzeniu przekaże nam najświeższe informacje z wirtualnego świata. Koszt? 179 $. Dla mnie trochę bez sensu, biorąc pod uwagę, że mamy do dyspozycji np. tablety i smartfony lub możemy wytrzymać  kilka porannych godzin bez dostępu do świata online. Sami jednak musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czy takie gadżety są niezbędne w naszym życiu? 

2. Thickers, czyli gadżet dla leniwych – linijka do równego naklejania tekstów

Na drugim miejscu musiałam umieścić pewien zestaw do równego naklejania tekstów / naklejek, czyli Thickers od amerykańskiego producenta American Crafts. Gdy zobaczyłam premierę tego scrapbookingowego „narzędzia” od razu wiedziałam, że jest ono bez sensu. Naklejki w pracach kreatywnych można przykleić w sposób manualny lub za pomocą najzwyklejszej linijki. Główne założenie tej pasji to właśnie kształtowanie własnych zdolności manualnych. Drugim powodem dla którego nie sięgnęłabym po ten gadżet jest to, że jest on całkowicie zbędny. Kształty linijek na pierwszy rzut oka stanowią pewnego rodzaju ułatwienie, ale ja rozpatruję je w kategorii manualnego lenistwa. Ile to kosztuje? 8,99 $ za zestaw pięciu linijek. Bez efektu WOW. 

3. Furby – uroczy czy straszny?

Źródło zdjęcia: Tiger Electronics/Getty Images

Kto z Was miał furby’ego w dzieciństwe? Kto z Was go pamięta? Furby to interaktywna zabawka wylansowana przez firmę Tiger Electronics jako idealny prezent dla dzieci na Święta Bożego Narodzenia. Jej nazwa pochodzi od wyglądu zewnętrznego Furby’ego i oznacza kulkę futra. Została wprowadzona na rynek w 1998 roku, a pierwsza generacja tych zabawek była produkowana do 2002 roku. Produkcja Furby była przełomem w tamtych czasach. Od 1998 roku Furby cieszył się sporym uznaniem rodziców, a pierwsza generacja Furby wygenerowała sprzedaż ok. 16 milionów sztuk. Natomiast Furby wszystkich generacji osiągnęły rekordowy wynik sprzedaży – 40 milionów sztuk! Czy wiecie, że zabawki stworzyły swój własny język określany jako furbijski, który składał się z 200 słów? Maskotki reagowały na dotyk, dźwięk, lubiły być głaskane i było im miło, gdy w pobliżu znajdowały się też inni „furbiacze”, a nawet śmiały się! Pierwsza generacja tych zabawek jest według mnie bardziej przyjemna dla oka. Kolejne generacje Furby’ego to istne szaleństwo kolorów, które małe dzieci mogą nieco odstraszać. Furby Boom (kolekcja z 2014 roku) kosztuje ok. 160 zł. 

4. Bone Fone, czyli radio na szyi – przełom w stereo

Źródło zdjęcia: JS&A

Źródło zdjęcia: JS&A

Czy zastanawialiście się kiedyś jak narodziło się stereo? Bone Fone wbrew pozorom nie jest nowoczesnym telefonem, choć sama nazwa rzeczywiście jest dość chwytliwa. To coś w rodzaju radia, które nosiło się na szyi jak szal po to, aby umożliwić właścicielowi dyskretne słuchanie muzyki i audycji w ruchu. Można też przyjąć, że był to pierwowzór dzisiejszych słuchawek. Działało to jako zestaw z kostnym przewodnictwem dźwięku. Premiera Bone Fone miała miejsce w 1979 roku, a w ciągu 2 lat sprzedano ich ponad 10 tysięcy sztuk. Cena? 69,95 $. Czy wiecie, że Bone Fone zostało stworzone przez inżyniera po to, aby jednoczesnie mógł jeździć na nartach i słuchać muzyki? Czy takie najdziwniejsze gadżety kreatywne są nam dziś potrzebne? Choć Bone Fone nie wygląda zachęcająco to jednak warto docenić współczesne słuchawki, które są produktem o wiele bardziej atrakcyjnym i oszczędnym w formie.

5.  Torebki herbaty inne niż wszystkie!

Źródło zdjęcia: Nathalie Hallman

Źródło zdjęcia: Nathalie Hallman

Oto dowód, że torebki herbaty nie muszą być nudne! Gaga Tea to kolekcja niekonwencjonalnych torebek herbaty ze specyficznymi, starannie zaprojektowanymi ilustracjami. Cały projekt to odzwierciedlenie wcieleń słynnej artystki i jej uwielbienie do picia herbaty. Zostały one stworzone jako projekt pewnej studentki grafiki, Nathalie Hallman. W paczce Gaga Tea każdy znajdzie 10 unikatowych smaków herbaty, m.in herbatę aromatyzowaną skorupiakami, czarną herbatę przypominająca w smaku colę dietetyczną, a nawet torebkę o nazwie „Meat Maniac” inspirowaną słynnym i bardzo kontrowersyjnym strojem Lady Gagi. Sam projekt zdobył bardzo wiele nagród m.in platynową nagrodę od Creativity Awards za najbardziej kreatywne opakowanie. Warto zwrócić uwagę na świetny tagline!

6. PocketScan, czyli najmniejszy skaner świata!

Źródło zdjęcia: Odditymail.com

Źródło zdjęcia: Odditymail.com

Jak często korzystacie ze skanerów? A może potrzebujecie najmniejszego skaneru na świecie? Oto on! PocketSkan to jak sama nazwa wskazuje mały, kieszonkowy skaner, dzięki któremu będziecie mogli zeskanować każdy dokument w kilka minut i przesłać go do swojego telefonu lub komputera. Ponadto dzięki niemu zeskanujecie także większe obrazy! To jednak nie wszystko! To małe urządzonko potrafi przetłumaczyć każdy tekst na 60 języków świata i to w pełni bezprzewodowo! Stworzone zostało przez firmę Dacuda. Koszt to ok. 150 $. Jak działa? Zobaczycie w video!

7. Japońskie buty origami 

Źródło zdjęcia: www.arch2o.com

Źródło zdjęcia: www.arch2o.com

Czy potraficie wyobrazić sobie bardzo elastyczne buty? Takie właśnie stworzył pewien japoński projektant Masaya Hashimoto najpierw dla swojego dziecka, a potem dla pewnej firmy włoskiej.  Bez wątpienia ten produkt można zaliczyć do kategorii: najdziwniejsze gadżety kreatywne. Buty dostępne w pięciu kolorach. Wykonane są z japońskiej tkaniny znanej jako furoshiki. Tkaninę wykorzystuje się m.in do transportu towarów. Obuwie charakteryzuje się tym, że nie ma sznurówek i owija się je wokół stóp. Para butów kosztuje ok. 140 $.  

8. Google Glass 

Źródło zdjęcia: geekszine.com

Źródło zdjęcia: geekszine.com

Google Glass to starannie zaprojektowane okulary, których celem jest ukazanie w jaki sposób łączy się świat rzeczywisty z cyfrowym. Ich premiera miała miejsce w 2013 roku. Za pomocą najnowszej technologii użytkownik okularów Google Glass może obserwować np. to, co dzieje się na ulicy za pomocą autentycznych wydarzeń i nałożonych obrazów przez komputer. Z pewnoscią jest to ciekawe doświadczenie, ale cena okularów może nieco odstraszać. Za taką przyjemność musimy zapłacić aż 1500 $. 

9. MoodMetric – emocje zaklęte w pierścionku

Źródło zdjęcia: time.com

Źródło zdjęcia: time.com

Czym jest MoodMetric? Na pewno nie ekskluzywnym pierścionkiem zaręczynkowym! Jego zadaniem jest niwelowanie stresu z codziennego życia i to w czasie rzeczywistym! Wystarczy nosić pierścionek, aby przejąć kontrolę nad negatywnymi emocjami i nauczyć się nimi odpowiednio zarządzać. Jak to dokładnie działa? Zakładacie pierścionek na palec, a system w pierścionku za pomocą specjalnej aplikacji bada Wasz układ nerwowy w skali od 0 do 100. Pierścionek wymaga korzystania z aplikacji, aby pomóc Wam indeksować poziom stresu na bieżąco i go eliminować. Cena? 179 $. 

10.  Kalkulator w zegarku

Źródło zdjęcia: Glenn Koenig/ Getty Images)

Źródło zdjęcia: Glenn Koenig/ Getty Images)

Oto prekursor współczesnych smartwatchy! Zegarek z kalkulatorem  – kultowa rzecz w latach 90 i powrót do przeszłości! W dawnych latach były masowo kupowane jako prezenty na I komunię świętą i prezenty pod choinkę. Zyskały uznanie, a dziś są już tylko wspomnieniem. Kto z Was chciał taki mieć?  

Gadżet gadżetowi nierówny 

A Wy? Jakie najdziwniejsze gadżety kreatywne kojarzycie z dawnych lat? Czy macie jakieś szczególne sentymenty do starych gadżetów? A może wolicie odkrywać nowe? Czy coś z mojego rankingu jest dla Was nieznane? Co sądzicie o poczciwych gadżetach z dawnych lat i które z nich uważacie za dziwne? 

 

  • Furby to było marzenie dzieciństwa! No niestety – cena oznaczała, że nieosiagalne. A pamiętasz Tamajajka? U mnie w podstawówce wszyscy je mieli. Ja opiekowałam się pandą 😃

    • Pamiętam je 🙂 Były super! Świetna zabawka, który uczy odpowiedzialności, choć ja jestem tradycyjna i wolałam prawdziwe zwierzaki 🙂

  • Oh dear, gdzie tu zacząć- jestem pierwszym pokoleniem,które miało furby’ego – na pewno nie wcześniej? Tzn on wyglądał jak z gremlinów 1:1 i musiało to być koło 1995/6. Pierścionek przydałby się otoczeniu 😉 Torebki na herbatę super.

    • Wprowadzone na rynek w 1998 🙂 Fajne były te furby, rzeczywiście wyglądały jak z gremlinów 🙂 🙂 Też mam takie skojarzenie!

  • Tekstowni.pl

    Oj, przydałby mi się taki pierścionek. Ale i tak mój faworyt to herbatki :).

  • najdziwniejszy jest chyba Thickers, czyli gadżet dla leniwych – linijka do równego naklejania tekstów hahaha super zestawienie 😀 uśmiałam się I zadziwiłam kilka razy 😀

  • Świetne zestawienie ! Furby’ego pamiętam doskonale ! Był na to duży boom. Sama jakoś nie chciałam go mieć i nie przekonywał mnie 🙂 Jestem pod wrażeniem torebek do herbaty. Można by zrobić takie torebki bez konkretnej osoby, bardziej uniwersalne :))

    • Istnieją takie torebki do herbaty promujące Polskę za granicą.
      Dostałam takie w Paryżu. Na szczęście zamiast Gagi byli Krakowiacy.

    • Dziękuję bardzo 🙂 Na Furby’ego był bardzo duży BOOM! Ach, te emocje w Święta Bożego Narodzenia!!! 🙂 Pamiętam jakby to było wczoraj! 🙂 U mnie Furbiaczy było kilka, bo przynosiły je koleżanki, ustawiałyśmy je na półce blisko siebie 🙂 Zabawa była przednia! :))

      • Domyślam się :)) Oj był, był 🙂 A sam film też był hitem – obejrzany kilka razy ! 🙂 A teraz jakoś tak ciszej o nich, choć też czasem widuję 🙂

  • ahhh, pamiętam te zegarki. Kiedyś to było coś 🙂

  • Tusia

    Trochę przerażają mnie niektóre gadżety, zwłaszcza pierwszy- nie, nie zrezygnowałabym ze snu dla powiadomień 😐 Bardzo fajne zestawienie i Furby jest uroczy 😀

    Łapacz Chwil

  • Ale mnie zdziwiłaś tym Furbym – co on robi w tym zestawieniu? Być może czuję się z nim tak „obeznana”, że zwyczajnie nie wydaje mi się dziwny 😉
    A linijka faktycznie zabawna – to chyba już „bycie leniwym level expert” 😀

    • On jest dla mnie osobiście bardzo osobliwym gadżetem 🙂 Zawsze przypominał mi takiego gremlina i dla mnie przez całe dzieciństwo był bardzo dziwną zabawką 🙂 Co do linijki – ta rzeczywiście jest zabawna, ale jest też jedna w scrapbookingu, ale o wiele bardziej praktyczna od pozostałych (ułatwia robienie torebek papierowych z ozdobnym brzegiem) 🙂 Czego to ludzie nie wymyślą… :))

  • Ja generalnie nie jestem gadżeciara, ale zdecydowanie najbardziej podobało mi się odkrycie podgrzewacza do chusteczek nawilżanych. Niestety nie mogłam go kupić, bo z zasady nie używam ani nie stosowałam u dzieci takich chusteczek 😛

  • Pingback: Ze Źródeł #110 » kubaosinski.eu()

  • Wszystko dla mnie było nieznane. 🙂 Z dawnych lat zupełnie nic nie kojarzę, ale obecnie planuję sobie sprawić uciekający budzik. 😉

    • Uciekający budzik? 🙂 Podrzucisz link do tego konkretnego? 🙂 Cieszę się, że post się podoba! 🙂

  • Mnie kupują herbatki 😀

  • Mnie to już chyba nic nie zdziwi… Mam w domu gadżeciarza, więc co jakiś czas podrzuca mi różne takie smaczki. Na szczęście nie wyraża pragnienia posiadania wszystkiego co się pojawia 😀

    • A jaki był jego najdziwniejszy gadżet? 🙂 Jestem bardzo ciekawa!

      • nie wiem czy najdziwniejszy, ale w aucie jest coś co wygląda jak ładowarka do telefonu i jest umieszczona w gnieździe zapalniczki, ale to coś za pomocą bluetooth łączy się z telefonem i puszcza muzykę na głośniki samochodowe. Wystarczy tylko w radio wybrać jakąś wolną częstotliwość…. Ostatnio jeszcze sprawił sobie odbiornik cb po to, żeby móc słuchać rozmów wież kontrolnych na lotniskach…

  • Genialne i zabawne gadżety, ale najśmieszniejsze są te torebki z herbatą ekspresową 🙂

  • Danuta N.

    Świetny post! Ciekawe jak się nosi te buty origami?

    • Też mnie to zastanawia 🙂 Ale są świetne!

  • Kurcze o wielu z tych rzeczy pierwszy raz slysze, niektore sa tak absurdalne, ze az ciezko uwierzyc, ze ktos o czyms takim pomyslal i dlaczego. Ale naprawde fajnie sobie o tym poczytac i uswiadomic jakie ludzie maja pomysly. 🙂

  • Ciekawy przegląd. Dzięki takim wpisom dowiadujemy się o rzeczach, o których istnieniu nie wiedzieliśmy, a niektóre z nich wydają się całkiem praktyczne i z chęcią wpadlibyśmy w ich posiadanie.

  • Żałuję, że jak studiowałam kieszonkowe skanery jeszcze nie były popularne.. Ile to by czasu zaoszczędziło! Podobają mi się jeszcze torebki na herbaty – ekstra pomysł! 🙂 Pozdrawiam!

    • Prawda? 🙂 Ktoś miał świetny pomysł, aby taki stworzyć! Ludzka kreatywność nigdy nie przestanie mnie zadziwiać! 🙂 Dzięki za odwiedziny! 🙂

  • Skaner – bardzo chętnie, ale ten zegarek – koniecznie! Zawsze chciałem mieć takie coś! 😉

    • Skaner to rzeczywiście świetne urządzenie 🙂 Ja zegarek miałam i pamiętam ten szał na nie w szkole 🙂 To był prawdziwy hit! 🙂

Skontaktuj się z nami!

Interesuje Cię współpraca z teamem VF? Zapraszamy Cię do kontaktu! Opowiedz nam o swoich oczekiwaniach, zapytaj o ofertę lub złóż zamówienie na magiczne usługi!